— 33 —

braknie...

 

Prawda, Madame, że to niezbyt wielkie żądanie, abym przynajmniej raz na miesiąc dostawał list z domu, w którym dotychczas tyle dni przeżyłem.

 

A jeśli nie otrzymam wiadomości, nie szkodzi. To nic, pierwszego listopada i tak napiszę znowu...

 

Adieu, żegnam Państwa. Kasiu, jeżeli mi Pani słówka nie napisze, to Pani zobaczy!

 

 

DO KATARZYNY SCHÖNKOPF

 

Frankfurt, 1 listopada 1768

 

Moja najukochańsza przyjaciółko.

 

Wciąż jeszcze Pani taka wesoła, wciąż jeszcze tak samo złośliwa. Tak zręczna w ukazywaniu dobrego od fałszywej strony, tak nielitościwa w ośmieszaniu cierpiącego i wyszydzaniu jego skarg; wszystkie te okrucieństwa zawiera Pani list, czyż mogłaby rodaczka Minny 23 pisać inaczej?

← poprzednia strona
powrót
następna strona →