— 38 —

wydrukować. Poza tym rysuję bardzo dużo, piszę baśnie i jestem z siebie zadowolony. Oby Bóg w Nowym Roku zesłał mnie i wszystkim, co najlepsze. Jeśli o nic więcej nie będziemy Go prosić, możemy być pewni, że nam to ześle. Niech tylko nadejdzie kwiecień, wtedy lżej to wszystko zniosę. Mam nadzieję, że wówczas mi się polepszy, że z każdym dniem będę zdrowszy, bo właściwie już wiadomo, co mi dolega. Płuca mam zupełnie zdrowe, tylko coś nie w porządku z żołądkiem. W zaufaniu zapewniają mnie, że będę mógł z tym żyć całkiem dobrze i przyjemnie, jestem więc pogodny i spokojny. Gdy tylko poczuję się lepiej, wyruszę w obce strony i tylko od Pani, a może jeszcze od kogoś innego będzie zależeć, kiedy odwiedzę znów Lipsk. Tymczasem zamierzam wyruszyć do Francji, by się przyjrzeć, jak się tam ludziom żyje, i by się uczyć francuskiego. Toteż może sobie Pani przedstawić, jakim to statecznym będę człowiekiem, kiedy znów zjawię się przed Nią. Czasami przychodzi mi na myśl, że byłby to głupi żart, gdybym mimo moich pięknych projektów miał umrzeć przed Wielkanocą. Wtedy zamówiłbym sobie nagrobek na lipskim cmentarzu, żebyście przynajmniej co rok na Jana, jako w dzień moich imienin, mogli odwiedzać figurkę świętego i

← poprzednia strona
powrót
następna strona →