— 44 —
Panią bardziej niż każdą inną, która Ci zazdrościła, która miała o sobie większe wyobrażenie aniżeli Ty, że właśnie Panią widzę w ramionach miłego małżonka, zadowoloną i wolną od wszelkiego skrępowania, na jakie narażony jest stan panieński, a szczególnie Jej stan panieński. Jestem wdzięczny memu snu, ukazał mi bowiem tak żywo szczęście Pani i Jej małżonka i jego nagrodę za to, że uczynił Cię tak szczęśliwą. Proszę dla mnie zachować jego przyjaźń i pozostać moją przyjaciółką, gdyż teraz wszystko, nawet przyjaciół, musi Pani z nim dzielić. Jeśli mi wolno uwierzyć memu snu, spotkamy się znów, lecz nie łudzę się, żeby miało to rychło nastąpić. Jeśli to zależeć będzie ode mnie, będę usiłował opóźnić jego spełnienie. Gdybyż to człowiek mógł coś zdziałać przeciwko swemu losowi! Kiedyś napisałem Pani dość zagadkowo o tym, co się ze mną stanie, teraz mogę Jej wyjawić, że zmienię miejsce pobytu i oddalę się od Pani. Niechaj mi nic nie przypomina Lipska, chyba tylko sen nagły, żaden przyjaciel, który stamtąd przybędzie, list żaden. A jednak wiem, że to mi nic nie pomoże; cierpliwość, czas i oddalenie sprawią to, czego nic innego nie jest w stanie uczynić. Zatrą wszystkie nieprzyjemne