— 46 —
dar, dzięki któremu najdłużej i najgodniej zachowa Pani pamięć o mnie. Nie mogę Jej przesłać żadnego z wierszy weselnych, których kilka ułożyłem dla Niej, gdyż albo zbyt wiele wyrażają moich uczuć, albo zbyt mało. I jakże mogłaby Pani żądać ode mnie pieśni godnej tak radosnego święta? Tak - od długiego czasu moje pieśni są tak ponure, tak źle ułożone jak moja głowa, będzie Pani mogła to stwierdzić w większości już drukowanych i tych, które się dopiero ukażą.
Jak najszybciej prześlę Pani Hagedorna i inne książki. Oby się Jej spodobał ten uroczy poeta, zasługuje na to. A teraz proszę mnie polecić pamięci swej drogiej Matki i już prawie dorosłemu braciszkowi, który niewątpliwie wyrósł na tęgiego muzyka. Proszę pozdrowić ode mnie wszystkich drogich przyjaciół i przypomnieć mnie ich, a także i swojej pamięci.
Bądź mi zdrowa, najukochańsza przyjaciółko, przyjmij ten list z miłością i dobrocią, moje serce musiało raz jeszcze przemówić, i to wówczas, gdy sen uwiadomił mnie o wydarzeniu, które mi mogło tego zakazać. Bywaj po tysiąckroć zdrowa i pomyśl