— 6 —

Kanne była już matką zdrowej, pyzatej córeczki. Spotkanie to nie wywarło na Goethem głębszego wrażenia. Nowe uniesienia miłosne, nowe namiętności zepchnęły w cień ten epizod z czasów lipskich, zwłaszcza że wszystkie jego uczucia zagarnęła podówczas bez reszty Charlotta von Stein.

 

Po wielu latach, gdy Goethe już u progu starości rozpamiętywał swą przeszłość, w autobiograficznym dziele Zmyślenie i prawda poświęcił Kasi-Anecie piękne wspomnienia. Z oddalenia nieco inaczej widzi Goethe lipskie przeżycia.

 

"Dawne uczucie moje do Małgosi przeniosłem teraz na Anetę, o której nic więcej powiedzieć nie potrafię jak to, że była młoda, ładna, świeża, kochająca i tak miła, że zaiste zasługiwała na to, by wejść do przybytku serca mego niby świętość jaka, godna uwielbienia, która często daje więcej rozkoszy uwielbiającemu niż uwielbianej..."

 

"Przez nie uzasadnione i niesmaczne sceny zazdrości popsułem jej i sobie najpiękniejsze chwile. Znosiła to długo z niesłychaną cierpliwością, którą w brutalny sposób wyzyskiwałem do ostateczności. W

← poprzednia strona
powrót
następna strona →