— 24 —

Ci swoje najpiękniejsze owoce, a komu odmówią ich na ziemi, obdarzą go tam na górze, w raju, gdzie płyną chłodne strumienie pomiędzy palmami i gdzie owoce zwisają jak złoto. Tymczasem chciałbym być choć godzinę z Panią.

 

Jeszcze jedna wiadomość, zanim się położę: oboje nasi zakochani są u szczytu szczęśliwości. Ojciec jest nader zadowolony z ustalonych warunków, a teraz zależy wszystko od dalszych postanowień. Podobnie jak u Ciebie, droga Lotto.

 

Dobranoc!

 

 

DO JANA KRYSTIANA KESTNERA

 

15 grudnia 1772

 

Wczoraj o zmierzchu, drogi Kestnerze, zabawiałem się przez godzinę rozmową z Lotta i z Panem, potem zapadła noc, próbowałem dostać się do drzwi po omacku, postąpiłem o krok za daleko na prawo, dotknąłem papieru, była to sylwetka Lotty; odczułem żywą przyjemność i odszedłem życząc Jej

← poprzednia strona
powrót
następna strona →