— 32 —
A więc bądźcie szczęśliwi i ruszajcie w drogę! Do Frankfurtu jednak nie przyjedziecie, to miło, bo gdybyście tu przybyli, ja musiałbym wyjechać. Zatem do Hanoweru, i adieu, Zapieczętowałem obrączkę Lotty, jak Pan sobie życzył. Adieu.
Frankfurt, między 4 a 9 kwietnia
Niech Wam Bóg błogosławi, a to sprawiliście mi niespodziankę. Na Wielki Piątek chciałem przygotować święty grób i pochować sylwetkę Lotty. A tak wisi sobie jeszcze i będzie sobie wisiała, aż umrę. Bądźcie zdrowi. Pozdrów Pan swego anioła i Lenkę. Oby była drugą Lotta i równie szczęśliwą!
Wędruję po bezwodnej pustyni, włosy są mi cieniem, a moja krew studnią. Cieszy mnie, że Wasz okręt o barwnych flagach pośród wesołej wrzawy pierwszy w porcie. Nie pojadę do Szwajcarii. I pod niebem, i nad niebem Boga pozostanę Pańskim i Lotty przyjacielem.
Frankfurt, 10 kwietnia 1773