— 9 —

przyjaciółmi. Lotta ani Kestner nie domyślają się niczego. Rozmowa jest smutna, toczy się wokół spraw ostatecznych, śmierci, wieczności, życia poza grobem.

 

Goethe jest dziwnie poruszony, chwyta rękę Lotty, przyciska do ust i na pożegnanie mówi: "Zobaczymy się znowu, poznamy się pod wszelką postacią. Odchodzę dobrowolnie, a jednak, gdybym miał powiedzieć «na wieki», nie zniósłbym tego. Bądź zdrowa. Zobaczymy się znów..." - "Myślę, że jutro" - rzekła Lotta. Nazajutrz Goethe wyjechał.

 

Raz jeszcze na krótko (od 6 do 10 listopada) przyjeżdża do Wetzlaru, lecz pobyt ten jeszcze bardziej komplikuje wzajemny stosunek trojga partnerów. Poeta wraca do Frankfurtu i rozpoczyna pracę nad dziełem, w którym opisze dramat nieodwzajemnionej miłości.

 

W kwietniu 1773 roku odbył się ślub młodej pary. Między poetą a państwem Kestner krążą listy i drobne upominki. Przez długi czas nie opuszczają Goethego wspomnienia wetzlarskich przeżyć, wzmaga

← poprzednia strona
powrót
następna strona →