— 12 —

"Odpowiedź Fryderyki na listowne pożegnanie rozdarła mi serce. Toć przecież to samo pismo, te same myśli, to samo uczucie, które przy mnie się budziło i ku mnie się zwracało. Teraz dopiero zrozumiałem stratę, jaką poniosłem, i nie widziałem żadnej możliwości, by ją powetować, a chociażby złagodzić. Jak żywa stała mi przed oczyma; zawsze dotkliwie odczuwałem jej brak, a co najgorsze, nie mogłem sobie darować własnego nieszczęścia. Małgosię mi wydarto, Aneta mnie porzuciła, tu po raz pierwszy wina była po mojej stronie; zraniłem to najszlachetniejsze serce do głębi..."

 

"...Od czasu atoli, gdy zaczęła dokuczać mi troska o Fryderykę, jak zawsze w takich chwilach życia, szukałem ulgi w poezji. Kontynuowałem przeto swoim zwyczajem dawno rozpoczętą spowiedź poetycką, ażeby przez tę samoudrękę odbyć pokutę i stać się godnym wewnętrznego rozgrzeszenia. Obie Marie, w Götzu von Berlichingen i w Clavigo, tudzież obie nędzne figury w roli ich kochanków były poniekąd wynikiem takich rozmyślań pełnych skruchy."

 

A my dodajmy, że i Małgorzacie w Fauście nadał

← poprzednia strona
powrót
następna strona →