— 15 —
pieśni przeze mnie ułożone, powóz przeze mnie malowany, wspominaliśmy jakieś figle z owych dobrych czasów, w ogóle pamięć o mnie była wśród nich tak żywa, jakbym dopiero pół roku temu wyjechał. Starzy byli po dawnemu serdeczni i nawet znaleźli mnie młodszym. Zostałem tam na noc i odjechałem następnego ranka o wschodzie słońca, żegnany przez przyjazne twarze, toteż znów z przyjemnością będę mógł wspominać ten zakątek świata i żyć w pokoju z pojednanymi ze mną duchami.
Fryderyka Brion nie wyszła za mąż, pozostała wierna swej pierwszej miłości. Wedle relacji współczesnych biografów, ilekroć któryś z młodych ludzi prosił ją o rękę, miała odpowiedź, że "serce, które kochało Goethego, nie może należeć do kogoś innego".
Swą sesenheimską przygodę tak scharakteryzował sam Goethe w Zmyśleniu i prawdzie:
"Taką młodzieńczą, na los szczęścia poczętą miłość można przyrównać do rzuconej nocą bomby; wznosi się ona miękką, świetlistą linią wzwyż aż do gwiazd, z którymi się łączy i nawet przez