— 2 —
Po raz pierwszy spod pożółkłych kart ciężkich inkunabułów i pergaminów wychyli się ku niemu niepokojąca twarz Fausta - pierwsze strofy dramatu skreśli Goethe właśnie tam, w Strasburgu, by ukończyć dzieło swego życia po latach z górą sześćdziesięciu.
Pośród tych rozlicznych zajęć i zainteresowań zdawało się, że nie starcza już czasu młodemu adeptowi wiedzy i sztuki na nic innego poza nauką i poezją, zwłaszcza że świeże i niezupełnie zapomniane były jeszcze przeżycia lipskie. A jednak! Napisze przecież w Zmyśleniu i prawdzie:
"Budzące się nowe uczucie, w chwili gdy dawne jeszcze niezupełnie przebrzmiało, bardzo jest przyjemnym przeżyciem. Podobnie jak o zachodzie słońca lubujemy się na przeciwległej stronie nieba wschodzącym księżycem i cieszymy podwójnym blaskiem obu tych świateł niebieskich."
Ta nowa namiętność się zjawiła. Była nią Fryderyka Brion, córka pastora z Sesenheim.
Sesenheim była to dość duża, malownicza wieś w