— 5 —
DO FRYDERYKI BRION
15 października 1770
Kochana nowa przyjaciółko! Ośmielam się tak Panią nazwać, bo jeśli się choć odrobinę znam na oczach, mój wzrok już od pierwszego wejrzenia odnalazł w Twoich nadzieję przyjaźni z Panią, a na nasze serca mógłbym przysiąc. Pani, tak delikatna i dobra, Pani, którą tak kocham, czyż mogłabyś być dla mnie niełaskawa?
Kochana, kochana przyjaciółko! Czyż musisz wątpić, że mam Ci mnóstwo do powiedzenia? Inna rzecz, dlaczego właśnie teraz chcę pisać i co chciałbym napisać. Jakiś wewnętrzny niepokój mówi mi, że pragnąłbym być przy Pani. dlatego ten skrawek papieru jest dla mnie prawdziwym ukojeniem, skrzydlatym posłańcem tu, pośród gwarnego Strasburga, a być może i dla Pani w Jej zaciszu, kiedy żywiej odczujesz oddalenie od przyjaciół.
Okoliczności naszej podróży powrotnej mogłabyś sobie Pani przedstawić w przybliżeniu, gdybyś mi