— 8 —
Więc raz jeszcze stokrotne dzięki. Przesyłam wiele szczerych pozdrowień dla drogich Rodziców Pani, dla Jej kochanej siostry, po stokroć, stokroć... jakże chętnie oddałbym je Pani osobiście.
Goethe
Odtąd częste przejażdżki konne zimą czy wiosną prowadziły poetę do zacisznej plebanii, zagubionej wśród łąk i lasów. Otoczony podziwem i gorącą sympatią wszystkich członków rodziny, w serdecznej, pogodnej atmosferze, przeżył Goethe niezapomniane dni nowej miłości.
Narodziła się od pierwszego wejrzenia i szybko przeminęła, pozostawiając poecie wspomnienie smutnej, opuszczonej dziewczyny i przykre uczucie wyrządzonej krzywdy nie do naprawienia.
Tymczasem jednak młodzi doznają wszystkich radości kochania. Rodzice patrzą na miłość tych dwojga z nadzieją i aprobatą. Wszystko zapowiada się szczęśliwie i gładko.