— 2 —
Odtąd coraz częściej odwiedzała poetę w jego zacisznym domku w ogrodzie, by w końcu sprowadzić się tam na stałe ku zgorszeniu całego wytwornego towarzystwa weimarskiego. W grudniu 1789 r. przychodzi na świat syn Goethego, August. Poeta wita go pięknym epigramatem:
Jakże rozkosznie swą miłą trzymać w żądnych ramionach, Kiedy serca jej rytm miłość ci zdradza i szał. Jednak ileż rozkoszniej słuchać, jak budzi się w łonie
* 102 Epigram wenecki. Tłum. Włodzimierz Lewik.
Żywy rodzący się ruch, jak gdyby pukał do wrót. Jakich skoków próbuje, jak niecierpliwym paluszkiem Puka i stuka puk-puk - rychło otwórzcie mi drzwi! Czekaj, jeszcze dni kilka. Na wszystkich ścieżkach Hory wiodą twój krok, jak im nakazał los. Niech ci się zdarzy, co zechce, miły, rosnący młodzianku! Miłość poczęła cię, w niej rośnij, mój miły, i żyj.*