— 3 —

sześćdziesiątki, zawsze wrażliwy na urok kobiecości, poddał się i tym razem czarowi, jaki roztaczała wokół siebie czarnooka Minna. W jego życiu, oddanym pracy, nauce i twórczości poetyckiej, uczucie do tej osiemnastolatki było rodzajem wytchnienia, odmianą odświeżającą jego muzę. Na przełomie lat 1807-1808 pisze swe sonety, w większości poświęcone Minnie Herzlieb.

 

W dzienniku poety z 16 grudnia 1807 jest notka: "O ósmej wieczór do Fromanna... A potem... sonet-szarada na Minnchen Herzlieb."

 

Dwa słowa są, misterne jest ich powiązanie*, Wybieramy je chętnie z innych słów gęstwiny, Lecz nie możemy dociec prawdziwej przyczyny, Która im sens nadaje i przelotne trwanie.

 

W młodym i starym wieku miło niesłychanie Obydwa sprzęgnąć z sobą zuchwale jak rymy; Jeśli w imieniu jedno z drugim połączymy, To wyrazimy przez to lube pożądanie.

 

Pragnę teraz być u nich w miłosnej estymie, By zespolone w jedno mnie uszczęśliwiły; Mam nadzieję,

← poprzednia strona
powrót
następna strona →