— 3 —
długich rozmów wtajemniczał ją w dalsze dzieje swego bohatera.
Posłuchajmy, jak Ulryka po latach zrelacjonuje swe pierwsze spotkanie z autorem Fausta.
"Nie mogę sobie już dokładnie przypomnieć początków naszej znajomości. Babka kazała mnie zawołać do siebie, a pokojówka powiedziała, że jest w salonie jakiś starszy pan, który chce mnie zobaczyć. Wcale mnie to nie ucieszyło, bo właśnie rozpoczęłam nową robótkę ręczną. Kiedym weszła do pokoju, była tam już matka i powiedziała: «To moja najstarsza córka, Ulryka.» Goethe ujął mnie za rękę, przyjrzał mi się przyjaźnie i zapytał, jak mi się podoba Marienbad. Ponieważ przebywałam ostatnimi laty w Strasburgu na francuskiej pensji, a także dlatego, że miałam dopiero siedemnaście lat, nie miałam pojęcia, kto to jest Goethe, anim wiedziała, że jest to człowiek tak sławny i tak wielki poeta, więc też nie byłam wcale skrępowana w obecności tego miłego starego pana i nie odczuwałam zażenowania, które mnie zazwyczaj ogarniało przy zawieraniu nowych znajomości.